poniedziałek, 31 grudnia 2012

Rozdział I

W tym blogu opisze wam moją historię życia jest ona różna. Nie powiem żeby była bardzo szczęśliwa czy słodka, ale jest w 100% prawdziwa. Więc mały skrót o mnie: mam na imię Victoria i kocham robić zdjęcia więc dużo będę tu ich wstawiać!



Wstałam o 8. Czyli tak jak zawsze. Do szkoły miałam na 9:30 więc napisałam do dziewczyn sms'a że za pół godziny na dole. czyli w naszej ulubionej kawiarni. Dzisiaj miałam im coś zaproponować, a dokładnie to żeby ze mną zamieszkały. Mieszkam sama w dużym penthousie.
 Włączyłam sobie Coldplay Paradaise. Podeszłam do okna i zadzwoniłam do taty nie miał czasu ze mną gadać więc po 30 sekundach się rozłączyłam. Poszłam do łazienki umyłam zęby w tym samym czasie poszłam szukać czegoś do założenia do szkoły. Wybrałam i położyłam ciuchy na łóżku, poszłam do łazienki wypłukałam zęby i rozczesałam włosy. Gdy się ubrałam uczesałam włosy a do tego zrobiłam sobie lekki makijaż. Efekt końcowy wyglądał tak:
Do tego miałam czarne krótkie spodenki bo jak na Londyn było wyjątkowo ciepło. Na nogi założyłam czerwone vansy. Gdy zobaczyłam na zegarek okazało się że mam 5 minut więc szybko wzięłam swoją czarną listonoszkę i pobiegłam do windy. Gdy zjechałam z mojego 9 piętra miałam już 5 minut spóźnienia. Pobiegłam do kawiarni zauważyłam już dziewczyny przy stoliku które pokazały mi że mam iść po nasze zamówienia. Skierowałam się do kasy, odebrałam kawy i podeszłam do dziewczyn. Od razu się przytuliłyśmy. Zaczęłyśmy jak zawsze gadać o pierdołach czyli o chłopakach. Żadna z nas go nie miała ale tylko ja go nie chciałam. Nagle wpadłam na świetny pomysł -Dziewczyny, a może byście ze mną zamieszkały??-One z zaskoczeniem zaczęly to na mnie to n siebie spoglądać. Po chwili obie jak n zawołanie zaczęły ochoczo kiwać głowami. Wszystkie na raz zaczęłyśmy piszczeć i się cieszyć. Nagle El dała świetny pomysł -A może by tak z okazji naszego nowego mieszkania poszłybyśmy wieczorem na jakąś imprezę??- Jasne- Powiedziała Dan a ja tylko pokiwałam głową. Po jakimś czasie musiałyśmy się pożegnać z Dan bo ta szła na lekcje baletu a my szłyśmy też na lekcje. Cały czas myślałam o tym że ja jestem jakaś upośledzona każda normalna dziewczyna myśli tylko o tym żeby pięknie wyglądać czy też o tym żeby znaleźć miłość na zawsze a ja zazwyczaj zastanawiam się ile dam radę wypić na każdej następnej imprezie. Taki tam szczegół, ale mimo wszystko brakowało mi jakiegoś takiego poczucia bezpieczeństwa o którym tyle gadają dziewczyny. Na lekcjach nie było ani nic nowego ani nic godnego opisywania. Gdy wróciłam do domu dostałam sms'a od dziewczyn że o 20 mam być pod ,,naszym" klubem. Czułam że ten wieczór będzie ciekawy, ale nie miałam pojęcia że aż tak ak się później okazało. Do 20 zostało mi ok.5 godzin więc miałam jeszcze dużżżżżżooooo czasu. Nie wiedziałam co robić więc poszłam na zakupy. Gdy chodzilam po sklepach zobaczyłam że w centrum ma grać jakiś zespół, który dopiero zaczyna ale nie bardzo mnie to interesowało. Gdy wróciłam do domu była 18 stwierdziłam że czas się zacząć szykować. Poszłam wybierać ciuchy ubrałam się w to tylko nie wiedziałam jak włosy uczesać. Po jakimś czasie (bliżej nieokreślonym) zdecydowałam się na to:
O 19:40 zeszłam na dół i pojechałam taksówką do klubu. Tam spotkałam dziewczyny przez pierwsze godziny bawiłyśmy się same. Jednak  po jakimś czasie dołączyli się do nas jacyś chłopcy i nie mogę zaprzeczyć że byli baaaardzo przystojni. W pewnej chwili podszedł do mnie jeden z nich i się przedstawił a miał na imię...

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz